wtorek, 28 lutego 2017

Zaręczyny czy oświadczyny

Aby wszystko szło po kolei, należałoby opisać fakt czy raczej zdarzenie od którego wszystko się zaczyna. Cała nasza pełna stresów, przemyśleń, euforii jak i również kłótni, przygoda z planowaniem wesela. ❤



A więc zaręczyny czy oświadczyny?

Zapewne większość z Was, jak i ja do niedawna myślałam, że to dokładnie to samo.
A okazuje się, że jednak nie do końca...

Oświadczyny to nic innego jak złożenie naszej drugiej połówce propozycji zawarcia związku małżeńskiego. Najczęściej sam na sam, no i najczęściej również w romantyczny sposób. Może kolacja...lub wycieczka, albo spontan :) 
Oświadczyny dotyczą ewentualnej przyszłej Pary Młodej, jest to ich czas.

Natomiast zaręczyny są bardziej ku tradycji. Polegają na poproszeniu przyszłych teściów o rękę przyszłej Panny Młodej. 
Mężczyzna, najczęściej w asyście swoich rodziców, przychodzi do rodzinnego domu przyszłej Panny Młodej. Nasz przyszły P. Młody powinien być ubrany w strój wizytowy oraz mieć ze sobą dwa bukiety kwiatów, jeden dla narzeczonej drugi dla jej matki. Po takiej skromnej uroczystości para oficjalnie uważana jest za narzeczonych. ❤


W dzisiejszych czasach pary raczej preferują oświadczyny, a rodziców informują już po wszystkim o kolejnym kroku w ich związku i planach na wspólne życie. 

Jeszcze nie zostało mi być narzeczoną, ale tak myśląc nad tym, to nie wiem które bym wolała. Z jednej strony chciałabym żeby w tak ważnym dla mnie wydarzeniu uczestniczyła najbliższa mi rodzina, ale z drugiej...hmm...takie sam na sam w przypadku mojej sytuacji rodzinnej byłoby najlepszym rozwiązaniem. ☺




A co powiecie na takie oświadczyny? :))


Dobrej nocy ❤



5 komentarzy:

  1. Nie wiedziałam, że jest taka różnica :D
    Dla mnie to i to to to samo :D
    ( ile słowa to w jednym zdaniu) :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha, dokładnie tak samo myślałam :D

      Usuń
  2. O kurczaczek, to zaczęłaś z grubej rury ;) sakoczyłaś mnie totalnie. Niby taka oczywista oczywistość, a nie miałam pojęcia o tej różnicy :)
    Ogólnie to jakoś nie wyobrażam sobie siebie w roli Panny Młodej może dlatego, że mam takie a nie inne podejście do tematu małżeństwa... jednak myślę, że chyba wolałabym zaręczyny. Jestem tradycjonalistką i w tej kwestii chyba też wolałabym postawić na tradycję ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sama całkiem niedawno byłam zaskoczona :D :*

      Usuń
  3. O różnicy już słyszałam, więc co jest czym wiedziałam wcześnie, ale mi chyba osobiście podobają bardziej oświadczyny. Jakaś taka bardziej romantyczna ta opcja :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie~ Nataliaaa
    http://happy1forever.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń